piątek, 13 czerwca 2014

Troje, Sarah Lotz - 1#

Czarna skrzynka, tfu wróć... czarna książka



Nim nie przyszło do mnie zapytanie o chęć zrecenzowania tej książki, nie miałam nawet pojęcia, że tak owa ma się ukazać. Zapewne jest to powód tego, że o ile śledzę bardzo dokładnie nowości fantastyczne o tyle sensacji czy thrillerów już nie. Jednak po przeczytaniu opisu doszłam do wniosku, że ma ona w sobie to coś co może mi się spodobać. 




A im bliżej premiery, im bliżej zapoznania się z jej treścią tym bardziej wydawała się intrygująca. Częściowo zapewne za sprawą nutki ściśle tajnej atmosfery jaka towarzyszyła wydaniu Troje. Pierwszą, sprawą jaka zaprzątnęła moje myśli była informacja o dacie premiery a raczej fakt iż, książka miała mieć swoją światową i Polską premierę jednego dnia. Druga to otrzymanie czarnej koperty zawierającej wciągający pierwszy jej rozdział, który możecie przeczytać sami o tutaj wpisując hasło: CZARNYczwartek13 oraz informację, że jest to ściśle tajne i poufne, i do dnia premiery nikomu ani sza.


Cztery katastrofy - Troje ocalonych...? 
Czarny czwartek... roku 2012. Na czterech kontynentach dochodzi do czterech tragicznych w skutkach katastrof samolotowych. Pamela, pasażerka jej z tych roztrzaskanych maszyn, nim odejdzie z tego świata nagrywa na komórkę wiadomość, która później stanie się podstawą do wysnucia jednej z teorii dotyczących tego niewiarygodnego zdarzenia. Jednak mimo tak tragicznych wydarzeń z katastrof praktycznie bez uszczerbku na zdrowiu wychodzi "Troje" dzieci. W obliczu czego powstaje mnóstwo domysłów i wcale nie mniej teorii. Teorie te niekiedy wręcz nieprawdopodobne powodują ogromne zainteresowanie ocalonymi ba powodują nawet  to, że podejmowane są próby odnalezienia czwartego ocalonego... 


Troje jest książką napisaną w dość nietypowy sposób, ciekawy intrygujący jednak niekiedy utrudniający czytanie. Zapisy wywiadów, rozmów na portalu "społecznościowym" czy nagrania z dyktafonu lub artykuły z sieci. Powoduje to niekiedy powroty do wcześniejszych wydarzeń by sprawdzić, kto, gdzie i kiedy pojawił się wcześniej czy jednak nie? I przynajmniej mnie jedne czytało się szybciej i zapartym tchem inne trochę wolniej i z mniejszym zaangażowaniem. Wciąga choć w mojej ocenie nie tak bardzo jak przypuszczałam sądząc po przeczytaniu jej pierwszego rozdziału. Choć za nie które z nich jak na przykład zapis rozmowy z kokpitu  samolotu szapoba dla autorki, bo jak dla laika wygląda to na bardzo profesjonalny zapis i dzięki tego typu zabiegom taki jest także całościowy odbiór książki co jest niewątpliwe jej plusem.   Jedyny zaś minus w moim odczuciu to, sprawa tego, że im bliżej końca książki tym bardziej staje się przewidywalne jej zakończenie. Ogólnie jednak uważam, że książka warta jest by poświęcić czas na jej przeczytanie. 


Troje - Sarah Lotz

Autor: Sarah Lotz

Tytuł: Troje

Wydawnictwo: Akurat

Liczba stron: 480

Szybkość czytania: 7 dni


Za możliwość przeczytania książki dziękuje wydawnictwu Akurat


Publikacja i link: 
Blog, Lubimyczytac.pl, Granice.pl, Fan page, Google +

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy komentarz wywołuje uśmiech dla tego dziękuje :)
Zapraszam do pozostania na dłużej. KasikO