piątek, 21 lutego 2014

Subiektywnie - Obiektywne ... Prawa



... 1

Subiektywnie - Obiektywne to nowy co dwu tygodniowy cykl, który chwiałabym zaproponować. Co w nim będzie? Z założenia rozważania i ciekawostki na tematy związane z książką,  czytelnictwem a może także wydarzeń kulturalnych. Dlaczego taka nazwa na sam cykl Subiektywnie bo takie powinno być - Obiektywne bo tego nie da się uniknąć i czasem jednak bardziej moje. Mając nadzieję że przyjmie się na blogu na dłużej, co pokaże czas zapraszam na pierwsze rozważania. 


Jak wspomniałam jakiś czas temu, miałam już pewne notki w wersjach roboczych, ale zamieszania i kombinację spowodowały, że poszły był w niebyt. A sam pomysł na dzisiejszy temat jak to w życiu bywa pojawił się przez przypadek. Miało być co innego, ale szukając materiałów do "czego innego" trafiłam na inny ciekawy temat. 

Czy znasz swoje prawa?

Daniel Pennac.jpg
Ten pan obok to francuski powieściopisarz Daniel Pennac, który stworzył Dziesięć praw czytelnika. Poniżej zaprezentuje je wszystkie, spróbuje je zinterpretować i może zdradzę, które z nich sama stosuje.

1. Prawo do nieczytania, dziwne jak na prawo czytelnika choć przyznam że bezwiednie przez całą edukację szkolną korzystałam z niego na potęgę mówiąc książką stanowcze NIE!

2. Prawo do opuszczania stron, tego akurat nie rozumiem. W sensie jego stosowania. Bo po co czytać książkę skoro nie czyta się jej dokładnie. Czy można mieć z tego jakąś przyjemność?

3. Prawo do nie kończenia książki. Choć rzadko się to, zdarza przyznaje bez bicia, że i jak mogę wymienić kilka takich książek, które odłożyłam nie skończywszy. 

4. Prawo do czytania byle czego. W sumie to fajnie mieć wybór ale prędzej to przypadek niż świadomy wybór, że zdarza się przeczytać jakieś "byle co" a w tym przypadku może warto pamiętać o poprzednim. 

5. Prawo do czytania byle gdzie. I to jest bardzo użyteczne prawo wszak wiadomo nie od dziś, że mol książkowy znajdzie wiele miejsc idealnych do tej czynności. 

6. Prawo do czytania raz tego, raz owego. Tak to fajne ale ja i bez tego stosuję tą zasadę. Bo co za dużo to nie zdrowo i czasem trzeba przeczytać książkę z innego gatunku. 

7. Prawo do ponownego przeczytania. Oj, bardzo chętnie tylko kiedy? Skoro jest jeszcze tyle nowych do przeczytania

8. Prawo do czytania na głos. Do tego mam awersję jeszcze ze szkoły. Br...

9. Prawo do nie mówienia o lekturze. Odkąd prowadzę bloga nie wyobrażam sobie tego ale dobrze wiedzieć, że tak owe posiadam. 

10. Prawo do zatopienia się w lekturze, uznania świata fikcyjnego za realny. Zatapiam się w lekturze nie raz. A co do uznania świata fikcyjnego za realny? Pozwolę sobie przemilczeć. 


To, które podoba się wam najbardziej?
Z którego korzystacie nawet o tym nie wiedząc?
A z którego nie skorzystacie w ogóle?


Publikacja i link:
Blog, Fan page, Google +

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy komentarz wywołuje uśmiech dla tego dziękuje :)
Zapraszam do pozostania na dłużej. KasikO